Grzegorz Schetyna wystąpił w programie „Gość Wydarzeń” i rozmawiał z Dorotą Gawryluk. Dziennikarka zapytała polityka, co sądzi na temat daty wyborów i kandydatury Kidawy-Błońskiej. Wspomniała również o rozmowie byłego szefa PO z Jarosławem Gowinem.

— To nie zależy od Jarosława Gowina, ale od większości, którą, jestem przekonany, zbudujemy. Mam nadzieję, że także z posłami Porozumienia do 7 maja. Jeżeli nam się to uda, to wybory skutecznie przesuniemy na jesień lub wiosnę przyszłego roku. Oto nam wszystkim chodzi — stwierdził Schetyna.

Podkreślił, że obecne rozwiązanie prowadzi do zagrożenia życia i zdrowia Polaków. Dodał, że nie tylko opozycja powinna podejmować próby bojkotowania majowych wyborów, lecz sam premier Morawiecki musi się tym zainteresować.

— Tu nie ma kontaktu. Władza nie rozmawia z opozycją, egzekwuje swoją matematyczną większość. Nie ma w polskim Sejmie debaty. Inaczej jest w Senacie — powiedział Schetyna.

Prowadząca program zauważyła, że propozycja ze strony rządzącej padła. Gowin sugerował bowiem przesunięcie wyborów o 2 lata, a tym samym przedłużenie kadencji prezydenta bez możliwości reelekcji. Opozycja nie zaakceptowała jednak takiej wersji.

— Uważaliśmy, że nie można zmieniać konstytucji pod konkretne polityczne zamówienie. Możemy o tym rozmawiać, nie wiemy ile, będzie trwała pandemia. Możemy rozmawiać o terminie jesiennym, możemy rozmawiać o terminie wiosennym, ale trzeba rozmawiać, aby wspólnie te zmiany rozwiązać. Nie mam takiego wrażenia, że ze strony rządu, większości parlamentarnej jest chęć rozmowy — stwierdził gość programu.

Schetyna tłumaczył, że termin jesienny czy wiosenny nie jest wykluczony, jednak trzeba o tym wszystkim wspólnie rozmawiać. Dziennikarka zapytała, czy Platforma nie dąży przypadkiem do przesunięcia wyborów ze względu na porażkę kandydatury MKB.

— Nie jestem ojcem kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. To jest decyzja konwencji kilkuset członków Platformy Obywatelskiej, szefów struktur. Przypomnę, że były prawybory, w których Małgorzata Kidawa-Błońska pokonała Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania. Ja byłem zwolennikiem całej procedury wyborczej prawyborów, wtedy jesienią, żeby wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej mogli oddać swój głos i wybrać kandydata na prezydenta — mówił.

Przeczytaj również:  Totalna porażka Biedronia. W Słupsku przegrał nawet z Bosakiem

Na koniec dodał, że jako były przewodniczący PO „czuje się odpowiedzialny” i „będzie trwał przy kandydaturze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej”.

źródło: nczas.com

(Visited 2 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here