W mediach społecznościowych rozpętała się nagonka na zdeklarowanego homoseksualistę Waldemara Krysiaka, blogera oraz publicystę identyfikującego się jako prawicowiec. Krysiak na zaproszenie Andrzeja Dudy odwiedził Pałac Prezydencki, gdzie obaj dyskutowali o ideologii LGBT. Bloger utożsamia ją bowiem z „neobolszewizmem”.

Nagonka na „Geja przeciwko światu” (tytuł facebookowego bloga Krysiaka) rozpoczęła się wraz z akceptacją zaproszenia Krysiaka do Pałacu Prezydenckiego. Do fali krytyki orędowników środowiska LGBT dołączyła m.in. „Gazeta Wyborcza”, określająca poglądy prawicowca „farsą”.

Sam Krysiak z kolei zdradza, jakie wiadomości poza licznymi głosami wsparcia otrzymuje na swój prywatny profil:

Drugi rodzaj wiadomości to oblegi, wyzwiska i groźby. Aktywiści walczący o miłość i tolerancję nazywają mnie sku*****em, pe*****m. Życzą mi śmierci. Na moim prywatnym Instagramie nieznane mi osoby wyzywają mnie i moich przyjaciół. Na Twitterze dawni znajomi-aktywiści, którzy nie mogą wybaczyć mi, że postanowiłem się zmienić – czasem z lepszym, czasem z gorszym rezultatem – wypominają mi… dawny aktywizm i styl życia (o którym tutaj wielokrotnie pisałem). Lub bezczelnie kłamią. A na FB mniejsze i większe blogi porównują mnie do „żydowskiej policji” i zarzucają – jak zawsze bez dowodów – różne izmy i fobie — pisze Krysiak.

Bloger wyjawia również, o czym rozmawiał z prezydentem:

Przeczytaj również: Szarpanina na wiecu Andrzeja Dudy. Zwolennicy prezydenta starli się ze zwolennikami Trzaskowskiego

— Powiedziałem, że LGBT jako akronim to ludzie, ale w sumie częściej chodzi o progresywną, lewicową ideologią. Porównałem to do próby tworzenia nowego Proletariatu dla skrajnej lewicy. Pan Prezydent widział to podobnie — zaznaczył homoseksualista.

— Zgodziliśmy się co do tego, że absolutnie nie może być mowy o wprowadzaniu takich kategorii prawnych jak „mowa nienawiści”. Nie może być tak, że krytyka jakichś grup jest zabroniona. Poza tym, takie terminy to słowa-wytrychy: znaczą wszystko i nic — ocenił Krysiak.

Przeczytaj również:  „Gazeta Wyborcza” wzywa do obalenia Schetyny. Kurski: „W polityce władzy nikt nie daje. W polityce władzę się bierze"

— Obaj zgodziliśmy się, że nie może być w prawie czegoś takiego, jak „zbrodnia z nienawiści”. Zbrodnia to zbrodnia. To, że jej ofiarą padł np. gej nie sprawia, że powinna za nią podążać cięższa kara. Ostatecznie, wszyscy mają być równi przed prawem — powiedział prawicowiec.

— Obaj byliśmy zdania, że mniejszości nie mogą wymuszać praw na większości. Prezydnet kategorycznie odrzucił opcję małżeństw. Ja, mimo że przyznałem, że homo-małżeństwa są ok, powiedziałem, że demokracja jest ważniejsza: skoro Polacy się na to nie zgadzają, to nie można ich zmuszać. Zmuszanie kończy się na niekorzyść zmuszającego. Obaj byliśmy zdania, że obecne skupianie się na LGBT to medialna histeria.

Przeczytaj również: Został zaatakowany przez Antifę. Wyciągnął pistolet i zaczął strzelać do ekstremistów

I po rozmowie.Było uprzejmie, na niektóre tematy się zgadzaliśmy, na niektóre nie. Więcej za chwilę.

Gepostet von Gej przeciwko światu: Niewola Babilońska am Mittwoch, 17. Juni 2020

O spotkaniuW skrócie całą dyskusję da się w uproszczeniu (!) podzielić na moje PRO i CONTRA LGBT:PRO:-…

Gepostet von Gej przeciwko światu: Niewola Babilońska am Mittwoch, 17. Juni 2020

Zaraz zaraz, to są jacyś lepsi i gorsi geje? "Geje-prawicowi" i "geje-lewicowi"? I dlaczego na temat konkretnej decyzji konkretnego człowieka wypowiada się jakieś stowarzyszenie, które się od niego odcina? 🧐

Gepostet von Marcin Makowski am Mittwoch, 17. Juni 2020

Panie, co to ma być za gej? On nie ma naszego certyfikatu na bycie prawdziwym gejem!

Gepostet von Żelazna logika am Mittwoch, 17. Juni 2020

źródło: tysol

(Visited 3 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here