Znany aktor Maciej Stuhr był gościem na antenie Radia ZET. Jak miewa w swoim zwyczaju, skrytykował działania obozu rządzącego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

— Marzę o tym, by ktoś tam krzyknął i okazał się charyzmatycznym politykiem, który ma odwagę powiedzieć: „pomyliłem się” — powiedział Maciej Stuhr.

Celebryta w dyskusji z prowadzącym Łukaszem Konarskim nie ustawał w krytyce rządu za usilne próby doprowadzenia do majowych wyborów.

— Obecnie rządzący dlatego teraz chcą wyborów, bo epidemia może ich zmieść — tłumaczył Stuhr.

Dodał, że w obecnej sytuacji priorytetem dla Polaków jest utrzymanie pracy, a nie wzięcie udziału w głosowaniu o przesądzonym wyniku. Gość programu odniósł się przede wszystkim do działań prezesa PiS, mówiąc, że to właśnie na jego polecenie wybory zaplanowano na maj.

— Pan prezes Kaczyński jest mocno odrealnionym człowiekiem. Graczem, który będzie grał w kasynie, dopóki nie przegra ostatniej złotówki. Jest narkomanem, który nie powstrzyma się od zażycia ostatniej dawki heroiny, nawet jeżeli wie, że ona go zabije. Taki pęd na władzę, nawet w obliczu zagrożenia narodu wirusem, granie dalej w te wszystkie gierki, to coś niebywałego. Bardzo się dziwię, że w jego otoczeniu nikt nie ma odwagi tego powiedzieć — podkreślił Maciej Stuhr.

Po chwili kontynuował swoje rozważania, zastanawiając się, gdzie jest granica takiego sposobu postępowania.

— Zastanawiam się, gdzie jest ten moment, w którym ktoś by powiedział: „Jezus Maria, zaszliśmy za daleko, trzeba zająć się czymś innym niż polityką, polityka jest ważna, ale nie najważniejsza. Najważniejsze jest zdrowie ludzi i bezpieczeństwo, a nie bez przerwy te gierki”. I wciąż takiego człowieka nie widzę — dodał.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 7 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Ewa Kopacz wychwala Kidawę-Błońską: "Małgosia musi być wytrwała, wiara czyni cuda"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here