Klaudia Jachira podzieliła się ze swoimi sympatykami historią, która przytrafiła jej się w niedzielę w pociągu na trasie Wrocław-Warszawa. Posłanka miała rzekomo zostać zwyzywana przez współpasażera.

Jachira zmierzała na posiedzenie Sejmu, które odbędzie się w najbliższy wtorek. W pociągu towarzyszyła jej mama oraz jeden z pasażerów, który według relacji posłanki miał wygłaszać pod jej adresem wulgaryzmy oraz obelgi. Do sytuacji dojść miało w barze, gdzie będący pod wpływem alkoholu mężczyzna miał twierdzić, że Jachira jest zdrajczynią ojczyzny oraz nie jest Polką.

— Ty jesteś Jachira?
— Tak.
— To wy… stąd. Jesteś zwykłą kur…!
— Jak już, to kur… z immunitetem, więc proszę się uspokoić.
— Nie będę spokojny dla zdrajców ojczyzny. Nie jesteś Polką.

Jachira przytoczyła słowa powyżej i w dalszej części swojego wpisu przekonuje, że zaraz potem postanowiła zawiadomić o incydencie pracowników pociągu oraz policję. Mężczyzna uparcie odmawiał przeprosin. Wedle słów parlamentarzystki, dopiero gdy interweniowali konduktorzy oraz sam kierownik pociągu, pasażer przyznał się do błędu.

— Przepraszam, nie powinienem tak się zachowywać. Muszę się nauczyć, że każdy może mieć inne poglądy, pani także. To było bardzo inteligentne, że Pani poszła do Sejmu. Chciałbym, żeby tam zrobiła pani coś dobrego — powiedział rzekomo przeciwnik Jachiry.

—  Ja też szanuje pana poglądy, dopóki pan mnie nie obraża. Zobaczy pan, że będzie pan jeszcze dumny z tego jak sprawuję mandat — zapowiedziała parlamentarzystka Koalicji Obywatelskiej.

— Przez cały czas podajemy sobie dłoń. Uścisk trwa z 2 minuty. Nie wiem dlaczego, ale czuję, że on naprawdę zrozumiał to co zrobił i przeprasza szczerze, a nie dlatego, że zagrozili mu policją czy wysiadką. To jest właśnie nauka tolerancji. Może jest nadzieja dla naszego skłóconego narodu, skoro łysy człowiek z łańcuchem na szyi, prawdopodobnie jadący na Marsz Niepodległości, potrafi pogodzić się z tą „złą” Jachirą? Dojeżdżamy do stacji Częstochowa…Czyżby Cud pod Jasną Górą? Jeśli tak, to ja to kupuję, oby było takich jak najwięcej — podsumowała posłanka w swoim wpisie na Facebooku.

Jedziemy dziś z Mamą pociągiem o 11.03 z Wrocławia do Warszawy na wtorkowe I posiedzenie Sejmu. Nie możemy się nagadać….

Gepostet von Klaudia Jachira – #JachirawSejmie am Sonntag, 10. November 2019

źródło: Facebook

(Visited 3 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Krzysztof Bosak się żeni. Wiemy, kim jest wybranka posła Konfederacji

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here