Iwona Hartwich to jedna z liderek ubiegłorocznego protestu osób niepełnosprawnych i ich rodziców w Sejmie. Kobieta została zapamiętana głównie dzięki swoim głośnym i kontrowersyjnym wypowiedziom, w których podkreślała swoją bardzo trudną sytuację osobistą.

Los Hartwich szybko się jednak odmienił. Przyjęła bowiem propozycję wystartowania w wyborach parlamentarnych w 2019 roku do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu wyborczym nr 5 w Toruniu. Na początku przydzielono jej 3 miejsce, jednak później umieszczono ją na 7 miejscu. Wtedy kobieta powiedziała, że nie zamierza kandydować. Po rozmowach z Grzegorzem Schetyną otrzymała ponownie 3 miejsce i w wyniku tych wyborów uzyskała mandat poselski na Sejm IX kadencji. Posłanka otrzymała 10 865 głosów.

Podczas ostatniego przemówienia w Sejmie Hartwich zaczęła obwiniać partię rządzącą.

— Dzisiaj stojąc tutaj, przypomnijcie sobie państwo, kiedy będziecie dzielić się opłatkiem w waszych domach. Jestem waszym wyrzutem sumienia — zawyrokowała posłanka KO.

— Wyrzutem sumienia jest mój syn niepełnosprawny, który leżał 40 dni na kafelkach i tysiące osób z niepełnosprawnościami w Polsce, którzy

liczą na państwa pomoc — dodała Hartwich, zapominając, kto z własnej woli zdecydował się na protest w Sejmie z udziałem chorego syna.

— Bo państwo tę pomoc obiecaliście — wołała z wyrzutem parlamentarzystka.

Swoją wypowiedzią wywołała śmiech na sali Sejmowej i burzliwe komentarze w internecie. Poniżej również cała wypowiedź Hartwich z 20 grudnia 2019 roku.

 

 

źródło: twitter.com/PikuśPOL

(Visited 4 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Kidawa-Błońska o wyborcach PiS: „Nie czytają gazet, nie korzystają z Internetu"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here