Po mediach społecznościowych rozniosło się nagranie, na którym Antifa starła się z czarnoskórymi Amerykanami. Na miejscu doszło do strzelaniny.

— Antifa zebrała łomot od czarnych, po czym wróciła z bronią i zaczęła strzelać do ludzi z Black Lives Matter — napisał na swoim Twitterze publicysta Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Na chaotycznym nagraniu obiegającym Internet widać jak rozwścieczony tłum szarpie leżących na ziemi rannych mężczyzn.

Przeczytaj również: Nawet 10 lat więzienia. Donald Trump przestał się patyczkować z bandytami

 Elo Panie Bartosz Węglarczyk, ci czarni to ultraprawica tłukąca hologramy nieistniejącej organizacji wystrzegającej się przemoczy, czy jak to rozumieć? — szydził publicysta, odnosząc się tym samym do zapewnień dziennikarza Onetu, że Antifa jako organizacja nie istnieje, a za wszystkie zajścia z użyciem broni palnej odpowiada skrajna prawica.

— Różne rewolucje widziała historia, ale ta zapowiada się na najgłupszą. Najbardziej żenujący są ci wszyscy dziennikarze, którzy rżną głupa i próbują relacjonować zamieszki, jakby to była walka w obronie szczytny idei — stwierdził jeden z internautów.

— Generalnie zawsze jest to samo. Antifa się pojawia, pręży muły, groźne zdjęcia etc. potem dostają łomot, od każdego, zawsze, na każdej szerokości geograficznej. Kto się postawi antifie spuszcza jej łomot. Antifa odpowiada atakami w przewadze ze sprzętem. To jest norma — dodał inny obserwujący profil Otoki-Frąckiewicza.

Przeczytaj również: „Wybory są jak prezerwatywa”, czyli jak młoda lewica zachęca przeciwników PiS do głosowania na Dudę

źródło: Twitter

(Visited 8 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Specjalista od gender studies przyznał, że fałszował badania: „Wymyślałem wszystko od A do Z i nie byłem jedyny"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here